Ciężka przeprawa w RPA


Już niedługo nasi hokeiści wybierają się na turniej Champions Challenge I. Po dobrym turnieju dwa lata temu w Irlandii, gdzie wywalczyli awans z rozgrywek Champions Challenge II, teraz naszych zawodników czeka dużo cięższe zadanie. Niestety słowo aklimatyzacja nie jest w żaden sposób związane z wyprawą biało-czerwonych do RPA.

Z posiadanych przez nas informacji, wynika że zespół Basa Dirksa wyruszy do RPA w czwartek, podczas gdy turniej zaczyna się w sobotę. Podróż to daleka na dodatek do zupełnie innej strefy klimatycznej przez co nasi na pewno będą odczuwali zmianę związaną z przelotem na południe Afryki.

Zmiana klimatu oraz zmiana czasu o dwie godziny nie pozostanie bez wpływu na postawę naszych hokeistów i raczej nie ma się co łudzić, że będzie inaczej. Sprawy nie ułatwi także wysokość, na jakiej leży Johanesburg, gdzie przyjdzie rywalizować naszym graczom. 1753 metry nad poziomem morza to znacza różnica w stosunku do Poznania, Torunia czy Pałuk…

Możemy jedynie wierzyć, że kryzys związany ze zmianą otoczenia przypadnie dla biało-czerwonych na 28 listopada czyli dzień wolny, jednak tego w 100% nie wiemy. Oczywiście wiadomo, że Polacy udają się do RPA tak późno, ponieważ  nie ma funduszy na to, aby w RPA spędzili dwa dni dłużej. Nie usprawiedliwia to jednak do końca tak późnego wylotu na turniej, który nie jest przecież o przysłowiową pietruszkę.

Poza przetarciem przed kwalifikacjami olimpijskimi, nasi zawodnicy powalczą o punkty rankingowe oraz teoretycznie możliwość gry w Champions Trophy – turnieju, którego nie trzeba nikomu chyba szerzej opisywać.

Nasi zawodnicy zagrają w grupie z zespołami RPA, Belgii i Indii. Szczególnie pojedynek z Hindusami będzie wyśmienitym przetarciem i lekcją, z której trzeba wyciągnąć jak najwięcej wniosków przed przyszłorocznymi zmaganiami w Nowym Dehli.

Jakie szanse mają Polacy? Można powiedzieć, że „zależy na co”. Na pewno przy dobrej postawie stać nas na zajęcie miejsca w środku stawki, co pozwoliłoby umocnić pozycję w środku drugiej dziesiątki rankingu światowego, a także zdobyć niezbędne doświadczenia i respekt rywali, co przecież nie jest bez znaczenia.

Wierzymy jednak, że nasi pokażą charakter co najmniej taki, jak dwa lata temu w Dublinie, gdzie zaskoczyli wielu, a w szczególności dość pewnych siebie gospodarzy. Mamy nadzieję, że strefy klimatyczne i czasowe będą naszym niestraszne i spiszą się wyśmienicie. Realnie jednak patrząc ciężko oszukać organizm i przyrodę.

Swoją drogą dobrze, że do RPA nie da się dojechać pociągiem…

Advertisements

3 thoughts on “Ciężka przeprawa w RPA

  1. Byłem w RPA 7 lat temu, Wylatywałem z Polski w grudniu. Do temperatury (ok. 30 stopni C) można szybko się przyzwyczaić, gorzej jest z wysokością – przez pierwsze trzy dni w Johanesburgu nie mogłem złapać oddechu. Jeśli idzie o czas, różnica wynosi raptem godzinę i nie jest to żaden problem. Tak jakby póść spać o godzinę wcześniej czy później – organizm nie odczuje. Naprzód POLACY!

    • sam napisałeś „nie mogłem oddychać”, więc…
      z tą temperaturą też przeskok jest gigantyczny. z przedziału 0-5 na przedział 25-30…
      postaramy się zrobić na ten temat jakiś materiał z ekspertami w dziedzinie…

  2. Teraz dziwnie nikt nie piszę, jak nie można być do końca anonimowym. Artykułu są bardzo dobre, chyba lepsze to niż poprzednia strona

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s