Co u delegatów… kwalifikatorów piszczy?


Po sędziach czas na tych, którzy ich oceniają. Od dłuższego czasu nasi sędziowie teoretycznie nie są już bezkarni w swoich poczynaniach. Nad prawidłowym przebiegiem zawodów oraz rejestrowaniem wszelkich nieprawidłowości w ich trakcie czuwają na szczęście… delegaci. Delegaci, którzy od niedawna nazywani są podobno kwalifikatorami, nie o tym jednak warto wspomnieć.

Jak wiemy do zadań stawianych przed kwalifkatorami należy czuwanie nad prawidłowym przebiegiem spotkań, wychwycaniem wszelkich nieprawidłowości ze strony sędziów i organizatorów, jak także ich późniejsza ocena.

Dobrze by było, gdyby kwalifikatorzy vel delegaci (link dotyczący tej zmiany, która niestety nie wiemy co wprowadza znajdziecie tutaj – możliwe, że chodzi dostosowanie do przepisów centralnych Min. Sportu) byli w Polsce w miarę pokaźną grupą. Grupą, która może rotować, zmieniać się w ramach kontrowersji dotyczących oceny niektórych zdarzeń, bądź po prostu w celu zdobywania doświadczeń niezbędnych na arenie międzynarodowej dla młodych delegatów.

Doświadczenia zdobywane w tej materii przez nowych, młodych delegatów są według PZHT bardzo ważne. Pokazuje to dokument wydany przez Wydział Gier i Dyscypliny w 2009 roku, w którym czytamy o planach tegoż wydziału na najbliższe lata (dostępny tutaj). W jednym z punktów czytamy rzecz następującą jeśli chodzi o priorytety stawiane sobie przez grupę w składzie: E. Wybieralska, D. Wybieralska, U. Wybieralska, L. Hensler, M. Grochal.

„WGiD powininien skupić się na „ustawicznym szkoleniu członków komisji technicznej na potrzeby krajowe i międzynarodowe (…), stałym szkoleniu kwalifikatorów zawodów„. (pisownia nieoryginalna – napisaliśmy gramatycznie).” Świetna sprawa, ale po dwóch latach efektów chyba nie ma, co pokazuje obsada kwalifikatorów (delegatów) w minionej rundzie rozgrywek 1. ligi seniorów.

Oto zestawienie kwalifikatorów, gdzie w nawiasie podana została liczba spotkań w rundzie jesiennej u danego kwalifikatora. Nie doliczyliśmy się bodajże trzech z nich, jednak zapewne również obecni byli tam kwalifikatorzy z wymienionego grona:

S. Kaźmierczak (8), J. Białecki (7), M. Przybylska (7), Z. Dolata (6), E. Wybieralska (6), M. Klammer (5), S. Szwarcer (4).

Wielka szkoda, że grono jest takie wąskie. Kwalifikatorów jest zaledwie o dwóch więcej, aniżeli spotkań jednej kolejki ligi seniorów. Pomimo tego, że WGiD stawiał sobie za cel szkolenie nowych osób w tej materii.

Nie widzieliśmy niestety żadnych ogłoszeń, które na szkolenie by zapraszały. Nie wiemy jak plan takiego szkolenia może wyglądać i co trzeba zrobić, aby pasjonat hokeja „z ulicy” mógł swoje marzenia o byciu kwalifikatorem zrealizować.

Znaleźliśmy za to taryfikator (dostępny tutaj), z którego wynika, że za mecz, na którym delegat sprawuje swoje obowiązki w okolicach zamieszkania jako tzw. „delegat miejscowy” otrzymuje on 180 zł. Wynika z niego, że wprowadzenie nowej funkcji, która wedle naszej pamięci jest w polskim hokeju stosunkowo od niedawna kosztuje na jedną rundę minimum 8100 zł (zakładając samych delegatów miejsowych), a mający na swoim koncie jesienią największą liczbę spotkań S. Kaźmierczak w kilkanaście godzin pracy na hokeju dorobił 1440 zł.

Pytaniem, jakie należy postawić sobie w następnej kolejności jest aspekt etyczny takiej, a nie innej obsady na wymienionej funkcji. Szefowa WGiD PZHT obsadzająca samą siebie w roli kwalifikatora zabiera miejsce komuś, kto mógłby je zająć po szkoleniach, jakie sam WGiD powinien przeprowadzać (wg. planu na lata 2009-2013).

Dalej dywagacji w tej materii póki co nie ma co snuć, bo i tak zapewne wszelkie pytania do władz polskiego hokeja pozostaną bez odzewu.

Reklamy

3 thoughts on “Co u delegatów… kwalifikatorów piszczy?

  1. podczas mistrzostw europy które były w poznaniu było szkolenie na delegata,i mam papier potwierdzający kwalifikacje i co ?? od tamtej pory wytypowali mnie raz na juniorach i na tym koniec

    • czyli szkolenie było. to już coś, ale z drugiej strony tym gorzej, że osoby po szkoleniach nie dostają szansy na rozwój. podobnie zresztą przed długi czas (może i do teraz) było z sędziami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s