Strona będąca wstydem…


Kilka lat temu strona Polskiego Związku Hokeja na Trawie nabrała nieco świeżości i odnowionego wyglądu. Nigdy nie była ostoją nowoczesności, ale przynajmniej nie trzeba było się jej wstydzić. Dziś wizytówka nie tylko związku, ale także każdego z nas – członków środowiska hokejowego jest powodem do wstydu.

Początkowo za odnowienie strony odpowiedzialny był jeden z redaktorów Prohokeja, który zrobił to w ramach pracy inżynierskiej na studia. Strona wyglądała estetycznie, hokejowo i łatwo było się po niej poruszać. Wiadomo, że nie była to witryna na poziomie stron Barracka Obamy, czy chociażby PZPN, ale przynajmniej było estetycznie.

Z czasem poczucie estetyki przeszło do lamusa głównie poprzez dodawanie niezliczonej liczby tzw. „przycisków” po bokach witryny. Nie pasują one do reszty ani formatowo, ani kolorystycznie, ale chyba nie to jest najważniejsze. W sumie ciężko zrozumieć cel ich umieszczania, tym bardziej że promuje się nimi „Festyn archeologiczny w Biskupinie”, będące dużym niewypałem „Grand Prix U14” czy magazyn „Krótki róg”, który od niespełna roku nie pojawia się już na antenie telewizji WTK. Łącznie uraczono nas … 21 „pięknymi”, kolorowymi odnośnikami z prawej strony i 14 odnośnikami ze strony lewej. Daje to 35 kolorowych znaczków na stronie, której projektant dawno temu, zanim je umieszczono miał jakiś lepszy lub gorszy zamysł. Wydaje się, że teraz nikt do tej strony już się jako autor nie przyzna.

Mamy więc 35 znaczków – odnośników łącznie z partnerem medialnym… drodzy zarządcy polskiego hokeja – może wyjaśnijcie na jakiej zasadzie Wielkopolski Sport patronuje medialnie naszej dyscyplinie, jeśli znalezienie tam newsa na temat hokeja na trawie graniczy z cudem?! Zaglądając tam i sięgając jednocześnie nieco pamięcią można dojść do prostego i prawdziwego zapewne wniosku, co do tego układu – jeśli nie gra się o medal albo wyjazd dziennikarzy tego portalu na turniej nie jest zorganizowany, wówczas Wielkopolski Sport po prostu o hokeju nie pisze. Tak, czepiamy się. Aha. Skoro Wielkopolski Sport to patron medialny naszego hokeja, to czemu o tym nie pisze? W zakładce „partnerzy”, Polskiego Związku na Trawie próżno szukać!

Kolejna sprawa to sposób prowadzenia strony PZHT. Każdy news – zdaniem administratorów – zasługuje na to, aby być na górze i tak niejedniokrotnie w trakcie międzynarodowego turnieju wyżej znajduje się news o turnieju dzieci, a jeszcze między nimi informacja o przełożeniu spotkania Klubu Olimpijczyka. Totalny bałagan zarówno w dobieraniu wagi newsów, jak także sposobie zapisu wszelkich wyników. Raz czytelnik musi włączyć tzw. „pdf.” aby odczytać plik, innym razem jest w wordzie, nie mówiąć już o metodologii zapisywania drużyn czy rezultatów – raz kropka, raz myślnik – prowadzącym jest to obojętne.

Teraz wyobraźcie sobie, że macie nadmiar pieniędzy i chcecie zainwestować w jakąś działalność. Może by tak dać trochę gotówki do takiej dyscypliny jak hokej na trawie? Wchodzicie na stronę związku i… ogarnia Was totalna niechęć po zobaczeniu tej witryny! Zakładka kontakt i nie wiecie, czy pisząc maila piszecie do księgowej, szefowej sędziów, prezesa czy sprzątaczki. Maile imienne jak Marek.Cichy@pzht.pl czy Andrzej.Grzelak@pzht.pl to czarna magia. Najzwyczajniej w świecie ich nie ma i pewnie nie będzie. Jest jeden, zbiorczy co nie świadczy dobrze o profesjonalizacji instytucji, o której mówimy.

Dopóki kierujący polskim hokejem nie zrozumieją tego, że „jak nas widzą, tak nas piszą” i najdrobniejsze szczegóły mogą zaważyć o tym, czy pojawi się w naszym hokeju iskierka nadziei o nazwie „zastrzyk gotówki”, wówczas nie zmieni się nic. Nie zmieni tego kolejne wydumane Grand Prix czy 10 nowych, kolorowych przycisków na stronie PZHT. Smutne, ale prawdziwe.

Reklamy

5 thoughts on “Strona będąca wstydem…

  1. Ponieważ ten wpis w pewnej części dotyczy także portalu, który jest moim „dzieckiem”, pozwolę włączyć się do dyskusji. Nie wiem w jaki sposób autor (podpisu nie zauważyłem) radzi sobie z nawigacją na stronach internetowych, ale średnio rozgarnietęj osobie wystarczą dwa kliknięcia, by na WielkopolskimSporcie znaleźć zakładkę „hokej na trawie”. Widocznie różnimy się w ocenie pojęcia „cud”. Zgodzę się, że informacje dotyczące hokeja pojawiają się dość rzadko. Jest to związane z prostym faktem, iż WS nie jest specjalistycznym portalem hokejowym jak Prohokej, ale stroną ogólnosportową. I przy całym szacunku dla hokeja, w Wielkopolsce jest kilka innych dyscyplin, cieszących się zdecydowanie większą popularnością. Mocno krzywdzące jest jednak twierdzenie, że pisze się się tam o hokeju tylko przy okazji gry o medal. Po każdej kolejce ligowej pojawia się podsumowanie. Owszem, zawzwyczaj dopiero w poniedziałek lub nawet wtorek, ale jak już wspomniałem wyżej wynika to z pewnych priorytetów w pisaniu, które przyjęliśmy. Z najważniejszych spotkań finałowych robiliśmy często relacje tekstowe „na żywo”. Swego czasu Prohokej – chyba po finale MP – na podstawie takiej relacji pisał swoją i nie wstydził się o tym poinformować w tekście. Informacje o najważniejszych wydarzeniach klubowych z udziałem wielkopolskich zespołów na arenie międzynarodowej (Euroliga itp.) także się pojawiają. Wspomniany ironicznie mój wyjazd na mistrzostwa Europy 2009 do Amsterdamu był inicjatywą PZHT, który dzięki temu za jednym zamachem miał z tej imprezy trzy relacje dziennie – do WS, Radia Merkury oraz Programu 1 Polskiego Radia. Widocznie w taki sposób bardziej można było spopularyzować dyscyplinę. A dlaczego WS jest patronem medialnym PZHT? To już pytanie do Związku, który był tym zainteresowany. My – co chyba jest zrozumiałe – również.
    I żeby było jasne, uważam że Prohokej jest (był?) najlepszą stroną o tej dyscyplinie w Polsce. Gdy zakładałem WS nawet miałem okazję rozmawiać z Panem Mateuszem Gotzem o ewentualnej bliskiej współpracy. Szukałem bowiem kompetentnej osoby do pisania o wielkopolskim hokeju na naszym portalu. Nic z tego nie wyszło ze względu – o ile sobie dobrze przypominam – na kwestie lokalizacji. Dlatego musieliśmy sobie radzić sami. WS jest stroną, w której przynajmniej na razie wszyscy pracują społecznie. Jak ciężko jest prowadzić taką działalność na dłuższą metę, chyba sami na Prohokeju w ostatnim okresie mieliście okazję się przekonać. Dlatego tak, jak szanuję Waszą pracę, tak Wy bez złośliwości uszanujcie pracę innych. Pozdrawiam.

  2. tu nie chodzi o szacunek albo brak szacunku do czyjejś pracy. Wszyscy pracujemy społecznie – takie są realia tworzenia nawet niezłych, ale mimo wszystko amatorskich stron sportowych (i zapewne nie tylko sportowych). Właśnie w tym sęk, że w naszym wyobrażeniu jeśli ktoś jest patronem medialnym danej dyscypliny – bo tak należy rozumieć chyba Waszą współpracę z PZHT – warto aby pisał o hokeju w Polsce i mimo wszystko nie usprawiedliwia tego argument, że piszecie tylko o Wielkopolsce. Nikt nic do Wielkopolskiego Sportu nie ma. Po prostu pogłębianiem regionalizacji hokeja na trawie jest fakt, że jako patron medialny ogólnopolskiego sportu przedstawiany jest serwis regionalny i tak samo by nam się to nie podobało, gdyby chodziło o Śląski czy Kujawsko-Pomorski Sport (jeśli takowe istnieją).

    Prohokej był najlepszą, bo był jedyną stroną o tej dyscyplinie w Polsce, a brak konkurencji nie wychodził nam mówiąc szczerze nigdy na dobre, bo mało kiedy mieliśmy się z kim ścigać na jakość i prędkość podania danych informacji, co nie wpływa pozytywnie na pracę portalu. Jeszcze raz podkreślam, że nikt nie ma tutaj pretensji do autorów Wielkopolskiego Sportu – sam gdybym prowadził tego typu stronę w interesie mojej witryny wszedłbym w tego typu układ. Widocznie częstsze pisanie o hokeju Wam się nie opłaca i OK. Nie chodzi o szukanie dyscypliny w „zakładkach”. Często wchodziłem na WS w dniu ważniejszego wydarzenia hokejowego i często newsa – nawet najdrobniejszego – nie było, podczas gdy pisano i siatkarzach, piłkarzach, koszykarzach, lekkoatletach etc.

    Wspomniany ironicznie wyjazd do Amsterdamu. Był wspomniany ironicznie nie tyle w kontekście samego wyjazdu co faktu, że nie widać jakoś na Waszej stronie po kilku miesiącach (latach) zwiększenia liczby informacji o hokeju w porównaniu z czasami gdy patronatu nie mieliście. Nasz przytyk związany z Waszą współpracą z PZHT skierowany był bardziej w stronę tych drugich, którzy pomimo że byliśmy jako jedyni stroną ogólnopolską, nawet nie spróbował się z nami w sprawie patronatu skontaktować, a powód był prosty. Panowie Grzelak i Cichy nie mieli rozwijanego czerwonego dywanu i nikt nie chwalił dziesiątek ich wyśmienitych inicjatyw związanych z polskim hokejem, a gdy trzeba było to pisaliśmy co nam się nie podoba i nie zamykaliśmy dyskusji w komentarzach. Dodatkowo z tego co pamiętam nasz wyjazd do Amsterdamu był omawiany przez nas z Prezesem Grzelakiem, który kilka miesięcy wcześniej tłumaczył nam, że ciężko ze środkami na ten cel i nie podobają mu się komentarze na stronie (co było naszym zdaniem jednoznaczną sugestią, że znikną komentarze to i środki się znajdą).

    Inna sprawa – i to nie przytyk w niczyją stronę poza PZHT – że nie wiem jak można mówić o patronowaniu dyscyplinie, której sternicy są mistrzami w niekontaktowaniu się z mediami. Wywiadów odmawiali Prohokejowi wszyscy najważniejsi ludzie w Związku – M. Cichy, A.Grzelak, E. Wybieralska… Skoro nie szanuje się od lat mediów specjalistycznych piszących o jednej, jedynej dyscyplinie, nie wiem czy można szanować inne.

    Pozdrowienia Wojtku

    PS
    opóźnione pojawienie się komentarza to kwestia konieczności jego akceptacji, gdy autor wypowiada się po raz pierwszy na Prohokeju.

  3. Dziekuję za odpowiedź. Też uważam, że Prohokej powinien być naturalnym partnerem dla PZHT:) Kwestia większej liczby informacji hokejowych na WS nie jest związana z opłacalnością, tylko z możliwościami kadrowymi. Każda z piszących tam osób ma swoje podstawowe dziennikarskie zajęcia, które ze zrozumiałych względów musi wykonać najpierw, a dopiero później zabiera się za teksty dla WS. I biorąc pod uwagę naszą największą grupę odbiorców, lepiej dla nas, by szybciej pojawiały się relacje z piłki ręcznej, siatkówki czy piłki nożnej. Podczas weekendu jest często od 20-30 tekstów do napisania. Po prostu fizycznie nie jesteśmy w stanie zrobić tego szybciej:( Stąd cały czas chętnie wzięlibyśmy kogoś do współpracy przy hokejowych informacjach. Oczywiście biorąc pod uwagę, że interesuje nas przede wszystkim ich wielkopolski kontekst. Tutaj znów zgodzę się, że pod tym względem ogólnopolski portal zdecydowanie lepiej sprawdziłby się, niż regionalny. No ale – jak sam napisałeś – to nie jest problem WS, tylko PZHT:) Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s