Alternatywna wizja hokeja


Ostatnio coraz częściej dochodzą do nas zachęty, do podjęcia działań w celu skupienia środowiska, mającego alternatywną wizję hokeja w stosunku do tej, prezentowanej przez PZHT. W sumie czemu nie. Nic na tym nie tracimy, a gorzej dla poziomu organizacyjnego hokeja chyba nie może już być.

W związku z propozycjami wyrażanymi mailowo, w rozmowach osobistych, jak także w komentarzach takich jak ten:

Więc może pora na spotkanie tzw „opozycji” (np. pod patronatem Prohokeja) i spróbowanie pogadania jakie działania można podjąć wobec PZHT. Wiadomo, że „w grupie” jest się silniejszym.

… postanawiamy uczynić Prohokej swego rodzaju platformą, która weźmie na siebie rolę łącznika pomiędzy ludźmi, którzy mają wiele hokejowych pomysłów i nie zgadzają się na obecny obraz polskiego hokeja. W zależności od zainteresowania inicjatywą, będzie można myśleć o kolejnych krokach na rzecz rozwoju hokeja.

Wszystkich zainteresowanych inicjatywą, prosimy o przesyłanie maila na adres wizjahokeja@gmail.com, ze swoimi przemyśleniami oraz krótkimi pomysłami dotyczącymi naszego krajowego hokeja.

Advertisements

53 thoughts on “Alternatywna wizja hokeja

    • a czemu to niby podpucha? może by tak jaśniej, żeby ludzie wiedzieli na czym stoją … oświeci ich Pan i będzie klarownie.

      to raczej jest pisane przez więcej, aniżeli jedną osobę.

      ludzie, którzy uważają, że wszędzie kryje się jakiś spisek nie mają łatwo ze swoimi domniemywaniami i przypuszczeniami.

  1. Panie Jerzy, to lekki nietakt z Pana strony. Jeszcze nie tak dawno był Pan pierwszym do organizowania konspiracyjnych spotkań, ustalania strategii działania, planów itp. Jako portal informacyjny nie chcieliśmy, a przede wszystkim nie mogliśmy się w to włączać. Osobiste poglądy to co innego. Więc wtedy w rozmowach nakręcanie nas do działań anty, a teraz?? Teraz sugestie, że to z naszej strony jest jakieś „kombinowanie”?! Nieładnie…

    Pozdrawiam,
    Maciej Dudzik

  2. No i właśnie tak to u nas wygląda! Dokładnie, jak pisałem w poście do jednego z poprzednich artykułów. Gdy ktoś zamierza coś zrobić, od razu rodzą się pytania:

    1. Co on kombinuje?
    2. Co z tego będzie miał?
    3. Jakie niecne plany kryją się za tym?
    4. Czy za bardzo nie wzrośnie jego pozycja w „środowisku”?

    Też uważam, że wcześniej prohokej być mało aktywny w próbach stworzenia alternatywnej siły, ale rzeczywiście był to portal informacyjny. Nowa formuła jest dla mnie strzałem w dziesiątkę, ponieważ nie koloryzuje się już hokeja artykułami pisanymi przez działaczy nt. własnych klubów.

    Zadajmy sobie więc pytanie: Kto, do cholery, ma się w końcu zająć odrodzeniem hokeja w Polsce??? Każdy wam nie pasuje. Ktoś ze „środowiska” nie, bo dlaczego on, a nie ja. Ktoś z poza środwiska: nie bo „nie będzie rządzić polskim hokejem”. Do każdego trzeba się przypieprzyć choćby tylko dla samej zasady, a w tym czasie ‚towarzysz sekretarz’ i ‚prezes figurant’ dalej śpią spokojnym snem.

    Czy tak ma wyglądać alternatywa???

    Życzę wszystkim Wesołych Świąt i Szcęsliwego Nowego Roku 2012!
    Rajmund Plawgo

  3. Mój pogląd na działania PZHT jest znany od dawna i wygłaszam go prosto w oczy tym którym chce go przekazać i nie muszę występowaqć anonimowo.Wy na prohokeju szukaliście pomocy i ludzi do stworzenia grupy opozycyjnej na ekipę” rządzącą w PZHT”.Ja zaproponowałem Wam swoją chęć pomocy w tych działaniach proponując wielokrotnie zorganizowanie spotkania ludzi którzy mają chęć działania w tej grupie.Wam odpowiadało bardziej pisanie na forach a nia działanie na wprost.Mój pierwszy wpis na starym forum był podpisany imieniem i nazwiskiem a potem na wpisach ksywą boiskową,ci co hokej znają od dawna wiedzą o kogo chodzi i we wpisach to pokazywali.A wpis p.Plawgo to już zupełna herezja i populizm.Ja swojego zdania nie zmieniam-jestem za całkowitą zmianą organizacyjną i personalną w PZHT tylko nie w taki partyzancki i populistyczny sposób.Natomiast cele tych dzałań (ja mam czysto sportowe)zasadniczo mamy różne. Pozdrawiam

    • „Wy na prohokeju szukaliście pomocy i ludzi do stworzenia grupy opozycyjnej na ekipę” rządzącą w PZHT” – BARDZO duże nadużycie. Albo wręcz nieprawda;)

      • Natomiast dzisiaj odwrotnie ,Wy to robicie.Pytanie dlaczego i to mnie właśnie zastanawia.Szczególnie przypomnienie o potrzebie przenosin PZHT do W-wy.Ja natomiast zdania nie zmieniam i to samo mówię wcale nie w konspiracji tylko wprost.Jeżeli to miała być z Waszej strony moja dekonspiracja to strzał nie celny.

        pozdrawiam J. C

    • Panie Jerzy, co my robimy? Nie bardzo rozumiem czego tyczy się zarzut zmiany zdania. Od zawsze w swoich prywatnych opiniach uważaliśmy, że dla dobra dyscypliny siedziba PZHT, podobnie jak przygniatającej większości innych związków, powinna być w Warszawie. I ma to niewielki związek z tym, że sami w tym właśnie mieście mieszkamy.

      • Dla jakiego dobra?Tyle lat działacie w Sokole i co ?W dalszym ciągu rekreacja i pretensje do wszystkich i wszystkiego.Siedziba to tylko cząstka całości o wszystkim decydują ludzie i ich sprawdzone efekty pracy.Do tego co jest obecnie sami dopuściliśmy i to należy zmienić nie pisaniem tylko konkretnym działaniem.

        pozdrawiam J.C

      • Przede wszystkim dla politycznego dobra. Widać jakie dyscypliny mają siedzibę poza Stolicą i widać doskonale, jakie przynosi to efekty. Co do Sokoła, to zwyczajnie nie ma Pan pojęcia o tym co się w Warszawie hokejowo działo i jak dużo to znaczyło przy polityce miasta i związku. „W dalszym ciągu rekreacja i pretensje do wszystkich i wszystkiego” – w tej wypowiedzi aż prosi się o dopisek „tylko” rekreacja. Otóż nie – to była AŻ rekreacja, której praktycznie już nie ma, a pretensje zaczęły się w momencie, w którym ogromny zapał grupki ludzi kochających ten sport został skutecznie stłamszony. PS – a czy mógłby mi Pan wymienić listę klubów w Polsce, w których hokej to nie tylko rekreacja? Będę zobowiązany:) Pozdrawiam.

      • Widzę że z tego zrobił się jałowy dialog a miała być merytoryczna dyskusja zainteresowanych problemami naszego hokeja.W tej sytuacji ja mówię pas.

        pozdrawiam

      • Ja też często w momencie końca argumentów mówię pas. I to nie my rozpoczęliśmy tę jałową dyskusję. Pozdrawiam.

  4. Napisał Pan dużo i niewiele z tego wynika. Pogląd na działania PZHT jest jasny także jeśli chodzi o pozostałych ludzi wypowiadających się w tym wątku. Chyba jaśniej swojego poglądu wyrażać nie możemy…
    My szukaliśmy pomocy i ludzi? Bardzo ciekawe. Takie głosy pojawiały się od dawna i chciano stworzyć opozycję wobec PZHT już od dawna. Nie jest to żadną tajemnicą. Spotkaliśmy się niezobowiązująco podczas meczu Polska-Niemcy w Siemianowicach, gdzie wykazywał Pan błędy statutowe w działaniu PZHT i dobrze. Problem polegał na tym, że nawet w momencie takiego, a nie innego podejścia do nas ze strony PZHT my nie byliśmy przekonani o tym, aby patronować jakimkolwiek działaniom skoro prowadzimy obiektywny portal na temat hokeja.

    Sugeruje Pan, że pisząc jako Prohokej pod czymkolwiek się ukrywamy? Wiadomo, że Prohokej to Dudzik i Gotz i Gotz i Dudzik, a że zdanie o PZHT mamy identyczne, to piszemy jako Prohokej. Nie widzę tutaj żadnego ukrywania się pod czymkolwiek.

    Nie uważam, aby wpis Pana Plawgo był populistyczny. Od wielu miesięcy pisze od o nieprawidłowościach pod swoim imieniem i nazwiskiem – w wielu, a nawet większości przypadków bardzo rzeczowo krytykując PZHT, więc nie widzę tutaj jakiejkolwiek herezji.

    Skoro Pan tu widzi partyzantkę, to nie wiem jak nazwać chociażby przynależność do Klubu Olimpijczyka, który tak Pan krytykuje w rozmowach prywatnych.

    Jakby był Pan tak miły i oświecił wszystkich jakie cele działań mamy my, będziemy wdzięczni – bo sami chyba nie wiemy jakie cele pozasportowe można mieć. Poza tym Pańskie cele to chyba także chęć rozliczenia prywatnych zaszłości i uraz.

    Wesołych Świąt

  5. Za przeproszeniem pierd….. Gocu i Hans. Napiszę jedną rzecz- Ty Gocu grasz w hokeja w Warszawie- rozumiem, iż denerwuje Ciebie brak zainteresowania władz tym rejonem oraz brak pomysłu na przyszłość. Hans- jesteś w Austrii i jak każdy imigrant wtrącasz się do życia kraju, ale czy potrzebnie? Prawda jest taka, iż Pan Czaja ma rację z jednego powodu- on chciał coś robić a nie tylko komentować co i jak robi PZHT. Pan Plawgo zaistniał w hokeju jako nowa osoba, której utrudniono prace z młodzieżą, ale po za tym o hokeju i PZHT wie bardzo mało. Ja wychowałem się grając w hokeja w Polsce i w Niemczech wiem, iż obecny system jest zły, ale jeśli chcecie coś zmienić to trzeba działać- nie pisać- pisać to może fakt, wyborcza- oni mają siłę przebicia- wy raczej niewielką. Popieram słuszne działania, jednak pierwszą sprawą to byłby list do Ministerstwa Sportu, aby przeprowadziła kontrolę w związku, potem ewentualne wybory. Panowie a co jeśli się okażę, iż pieniądze które PZHT dostaje są nie wystarczające na poprawne działanie związku?Jesteście wstanie zdobyć sponsorów? Macie koncepcję na hokej na trawie? Kiedyś też Wałęsa obiecywał dużo…a realia pokazały coś innego. Zarządzanie nawet hokejem w Polsce nie jest łatwe, a wszyscy jadą na PZHT, bo fakt ich błędem jest niekompetencja ale czy Plawgo, czy inni są kompetentni? Tego nie wiem. Ale wiem jedno, mówić co należy zrobić wie każdy jednak czy będą na to pieniądze to druga sprawa. Jestem zażenowany waszym spojrzeniem na hokej- bo czy Ty Gocu będąc przedstawicielem warszawskiego hokeja szukałeś sponsorów kiedyś, tak aby Sokół mógł się reaktywować?Mieszkasz w stolicy, gdzie możliwości są większe, a i tak po za pisaniem zrobiłeś mało, a prawdę mówiąc nic. Każda krytyka z waszej strony od dzisiaj powinna wyglądać następująco- PZHT- nie robi nic po za pisaniem, Prohokej nie robi nic po za pisaniem. Taka jest prawda. Wracając do Pana Czai to on chciałby działać z ludźmi, którzy mają wizję a nie tylko krytykują. Jeśli macie wizję to ją przedstawicie i wtedy mogę przynajmniej ja określić czy mi ona odpowiada. W zarządzaniu jak w polityce. Tusk rządzi- nikomu się nie podoba, każdy krytykuję- tylko czy pomysły opozycji są realne i możliwe do przyjęcia? Ja mieszkając w Gnieźnie na dzień dzisiejszy widział bym możliwości wypromowania hokeja ale tylko i wyłącznie poprzez połączenie Stelli i Startu. Dwa kluby nie mają racji bytu w tak małym mieście. Teraz zadasz mi pytanie co ja robię po za krytyką Ciebie? Prawda jest taka, iż nic nie robię i też piszę, ale umiem przyznać, iż pomysły mam ale nie gram w hokeja od 2 lat i jednocześnie kończąc drugi kierunek studiów i pracując nie mam na to czasu. Na koniec małe porównanie- Ci co najgłośniej mówią najmniej robią

    • Za dużo mamy klubów w Polsce? Jak połączymy Stellę z Gnieznem to przecież o jeden klub będzie miej. To promocją na hokej ma być zmniejszanie liczby klubów?

    • No to stosunkowo dużo powiedziałeś. Zaczynając od końca i Twojego porównania…

      Znamy te gadki. Poznań i Wielkopolska to spece od hokeja, a innym g… do tego (oczywiście pisze stereotypowo – nie o wszystkich). Spece do tego stopnia, że mają w pierwszej lidze pięć drużyn, a jednocześnie żadna z nich nie może jechać, aby reprezentować Polski w halowych rozgrywkach europejskich.

      Porównywanie Sokoła Warszawa i jego sytuacji do operatywności w działaniach ogólnokrajowych to pomyłka. Hokej w obecnej postaci kiedy w skali kraju nic nie znaczy łatwiej robić w mniejszych miejscowości, ale oczywiście Ty wiesz lepiej. Małe sporty dobrze robić tam, gdzie kapitał społeczny jest na wysokim poziomie. Idziesz do Pana Gienka czy Zbyszka z następnej ulicy, bo wiesz że ma stacje benzynową, a Wasi rodzice znają się od lat i załatwiasz zniżkę na benzynę, albo benzynę. Pan Mirek z następnej ulicy grał 40 lat w hokeja i ma firmę, więc załatwi Wam stroję itp. itd. Tradycja plus kapitał społeczny są na tym poziomie hokeja bezcenne.

      Im większe miasto tym trudniej. Czemu hokeja nie ma w żadnym mieście z 10 dziesiątki wielkości poza Poznaniem, gdzie ma on oczywiste tradycje? (Może Toruń jest w 1 dziesiątce, jak tak to sorry za pominięcie). Ano dlatego, że w dużych miastach nie zaczniesz nic od początku jeśli w skali Polski znaczy tyle co nic. Mnie wkurza że hokej nie jest popularny w moim regionie? Otóż na jego popularyzacji w TYM regionie powinno zależeć każdemu myślącemu człowiekowi. Cholera. Tylko piszemy i piszemy. Same problemy z tego wynikają. Tymczasem inni urabiają się po łokcie, aby hokej rozkwitał tak jak obecnie. Jeśli nie dostrzegasz różnicy między naszą sytuacją jako serwisu informacyjnego, a obecnie – bloga. Jest zgoła odmienna.

      Czy zrobiliśmy coś w Warszawie? Tak! Mieliśmy teren pod budowę boiska, ale każdy miał to w sumie gdzieś i z PZHT nikt przez kilkanaście lat istnienia Sokoła nie pofatygował się nawet do władz Warszawy (sportowych), aby rozmawiać o wsparciu, czy zwyczajnie pokazać, że nie jestesmy w Warszawie ludźmi z ulicy, ale mamy wsparcie swojego związku.

      Co chciałeś zrobić w Warszawie bez boiska człowieku? Nie można było sportu zaprezentować przed szerszą publicznością, robiliśmy turnieje halowe, nawiązaliśmy współpracę z niemieckim Rheydt. przeciętny Warszawiak idąc pod ulicy wie że w ręku masz kij do hokeja na trawie, a nie wędkę, strzelbę lub instrumenty muzyczny, co zdarzało się w przeszłości…

      Jeszcze anegdota co do tych możliwości w Warszawie. W momencie szukania sponsorów dla Sokoła jeden z kolegów z pełną powagą stwierdził, że prowadził rozmowy z Lufthansą, ale powiedzieli mu, że jesteśmy zbyt małym podmiotem. I to pokazuje tragizm dużego miasta – hokej jest za mały dla dużych, aże nie ma w nich kapitału społecznego, nie pozyskasz zaprzyjaźnionych sponsorów „z okolicy”…

      Wybacz na koniec, ale jak już kogoś popierasz, to mógłbyś się nauczyć jego nazwiska – Czajka, a nie Czaja – taki z Ciebie spec, że mylisz nazwisko człowieka, który pisał historię Twojej dyscypliny, którą podobno tak kochasz…

  6. Damian ja jestem za granica i nie robie nic dla Polskiego hokej tak jaki i ty z ta roznica ze ty jestes na miejscu.
    Ja tez w odruznieniu do ciebie z moimi kolegami zrobilismy cos dla hokej swoja postawa na boisku
    Pozdrawiam

  7. Damian – wybacz, ale nie masz prawa wypowiadać się o tym co dla rozwoju warszawskiego hokeja zrobiło środowisko z nim związane. Nie masz takiego prawa z jednej prostej przyczyny – nie możesz mieć o tym nawet najmniejszego pojęcia.

  8. W swojej wcześniejszej wypowiedzi nie chciałem ubliżyć komukolwiek. Hans – nie umniejszam Tobie zasług dla hokeja, bo moim zdaniem jesteś najlepszym zawodnikiem w historii Polskiego hokeja i podejrzewam, iż to nie jest tylko moja opinia. Za Twoich czasów Polski hokej stał na wyższym poziomie, więcej było zawodników, którzy dawali z siebie wszystko, z Niemcami, Holendrami czy innymi reprezentacjami walczyliście i mecze były pełne emocji(pisze o meczach na trawie). Ja owszem nic też nie robię, ale denerwuje mnie tylko pisanie osób, którzy jak widzę chcą coś zmienić, a nic nie robią. Pan Czajka wydaje mi się, iż chciałby właśnie „wziąć się do roboty”, a nie „pisać o błędach”. Co do łączenia klubów, to są 2 kluby w 80-tysięcznym mieście i o jeden klub za dużo. Utrzymanie jednego klubu było by tańsze, zaoszczędzone pieniądze można było by przeznaczyć na promocję, marketing, czy na szkolenie młodzieży. O dziwo to właśnie na Stelle przychodzi więcej kibiców, są rozwieszane plakaty na mieście. Strat w tym kierunku nie robi nic, ale też się temu nie dziwię, ponieważ oklejenie miasta plakatami na swój koszt to teraz duży wydatek, a efekt prawie żaden. Jedynie na rozgrywkach halowych jest pełna hala kibiców, co jest na pewno super sprawą.
    Gocu- co do boiska to rozumiem Ciebie, ponieważ bez tego nie możecie prawidłowo się rozwijać, ale kiedyś Wam to nie przeszkadzało w graniu. Pamiętam jak byłem w juniorach młodszych to rozgrywaliśmy z Wami mecz treningowy w 2003 roku bodajże i pomimo trudności gra sprawiała Wam przyjemność. Też zapewne kochacie hokej tak jak ja i nie możecie się pogodzić, że tak się dzieje…jeśli poczułeś się urażony co do swojej osoby to Ciebie przepraszam, ale nie o to mi chodziło.
    Piszesz, iż wszystkim w Wielkopolsce wydaje się, iż znają się na hokeju- i masz w tym względzie rację- każdemu się tak wydaje, szkoda, iż rzeczywistość jest inna.
    Wesołych Świąt dla wszystkich i dobrze, iż w ogóle jest jeszcze z kim dyskutować na temat hokeja.
    Pozdrawiam

  9. Najwięcej wstydzę się tego że są jeszcze ludzie którzy będąc za granicą(grając i pracując)oceniają i krytykują tych którzy zostali w kraju(frajerzy,nie) i w naszej rzeczywistości uratować to coś co jeszcze w naszym hokeju można uratować,Dlaczego tego co radzą,opiniują nie robili będąc w kraju?Nie było można?Na zachodzie lepiej?Tomaszu,gdybyś będąc w Ciechocinku czy w Toruniu,miał płacić składkę członkowską taką jak na zachodzie to napewno nie był byś hokeistą.Ale będąc w Austri grając,pracując mając taką bazę socjalną i szkoleniow możesz i chcesz za to płacić.Jednak te kwalifikacje zdobyłeś w Polsce i nie zapominaj o tym a jeżeli już chcesz pisać to pisz o tym też .Mam jeszcze jedą uwagę,drugi raz wyrażasz opinie i radę na mój temat .Skąd masz taką wiedzę o mnie?Napewno nie z atopsji tylko ze słyszenia,a to świadczy o tym że jesteś małym człowieczkiem i raczej zanim napiszesz pomyśl jaki to ma cel. .

    • pozwole sobie wtrącić czysto merytorycznie. W Polsce nie płaci się takich składek jak w Austrii, bo i dochody są niższe więc składka jest dopasowana proporcjonalnie do kraju…
      MG

      • Gocu,jeszcze raz się pytam -w coTy graszTwoja” merytoryczna”wcinka jest nie na temat i nie do CIEBIE skierowana więc po co piszesz bzdury.Zresztą słowo „merytoryczne” interpretujesz w swoisty sposób-wszstkie Twoje wpisy są merytoryczne a efektem tego jest poniższy wpis 12on.

  10. @Jerzy Czajka – ciężko odpowiedzieć na tak obsesyjnie zadane pytanie „w co Ty grasz” szczególnie jeśli samemu nie przedstawia się swoich celów.
    skoro jednak musi Pan znać odpowiedź na tak nielogicznie zadane pytanie, niechaj ta gra nazywa się „sprzeciw wobec samowolki niektórych ludzi”.

    • To nie jest obsesja to jest poprostu fakt.Moim celem jest nie kariera(to co osiągnołem w zupełności mi wystarczy)ale chęć pomocy w wyciągnięciu naszego hokeja z zapaści organizacyjnej a w szczególności sportowej(szkoleniowej)w której obecnie jesteśmy.Samowla jednych jest koneskwncją zgody na to i obojętności drugich dla których nie narażanie się jest najważniejszą rzeczą w drodze do kariery.Panie Mateuszu.nie akcentuj tak mocno mojego nazwiska to w tytule zupełnie wystarczy,Po co ten dodatkowy pijar.

  11. A propos związków – to nie wiem czy słyszeliście, ale RPA po raz drugi sama wyrzuciła się z Igrzysk. Wysłali do FIH-u pismo, że rezygnują z kwalifikacji i kazali swoim drużynom grać w eliminacjach. W 2000 roku wywalili swoją drużynę z IO, bo uznali, że jest w niej za dużo białych (ubrali to bodajże w słowa, że „skład etniczny reprezentacji nie odpowiada składowi etnicznemu społeczeństwa”). Boję się, że teraz chodzi o to samo. FIH rzecz jasna schował głowę w piasek. Zamiast zbadać sprawę i w razie potwierdzenia zażądać wykluczenia RPA z igrzysk pod zarzutem stosowania rasizmu w sporcie, już rozdysponowali brakujące miejsca (f: Argentyna, m: Hiszpania). Świat jest porąbany.
    Ps. Wizji hokeja nie posiadam :(.

  12. Ja też się ciesze Macieju. Kiedyś mam nadzieję że to wszystko się skończy i będziemy mogli tylko narzekać na to, iż trener nie powołał tego, czy tamtego. A co do naszego selekcjonera to byłby pewnie temat na książkę. Ja w tym względzie mam tylko jedno pytanie: Po co trener z zagranicy, jak i tak nie interesuje się on Polską ligą? Mówiło się o zagranicznym trenerze, ale takim który by tutaj zamieszkał- trochę zmienił mentalność zawodników i innych szkoleniowców- taki który dał by przykład i wniósł świeżość w naszym środowisku. Mając takiego selekcjonera to jakbyśmy nie mieli go wcale. Marzy mi się ktoś kto miałby taki zapał i umiejętności jak trener Kubiak, który dla mnie jest największym fachowcem w Polsce pod tym względem.
    Tymczasem

  13. Panie Czajka Ublizanie wszystkim co maja inne zdanie jak pan wychodzi panu najlepiej.
    A jezeli chodzi to troche gralem jak PAn byl trenerem i nie najlepiej wspominam naszej wspulpracy.
    Pamietam pana moto ze my zawodnicy nie jestesmy partnerami do rozmow wiec niech sie pan zastanowi co pisze i uszanuje opinie innych .

    • Jak byłem trenerem może tak jednak wspólpracy nie bo jej napewno nie było.Jeżeli już to mały epizod który napewno nie wymagał takiej argumentacji słownej o której wspominasz.Trochę mnie dziwią Twoje opinie na mój temat ponieważ nasz kontakt boiskowy i poza nim był naprawdę znikomy.Ale trudno taka jest cena demokracji po polsku.Jednak życzę Tobie w karierze trenerskiej wszystkiego co najlepsze i obyś nie robił tych błędów co podbno ja robiłem.

  14. @Damian
    Kompetencja jest bardzo ważna, ale na nic się ona nie zda, jeżeli nie idzie w parze z uczciwością i otwartością. I to jest obecnie problem pzht.

    @Pan Czajka
    „Herezja i populizm” – dobre:) Niestety Pana opozycjonizm ma charakter prywatnej urazy do towarzyszy z pzht za odepchnięcie od żłoba, a nie z pobudek czysto merytorycznych i chęci zrobienia czegoś pozytywnego. Jeżeli używa Pan już epitetów, to przyznaję: jestem idealistą, czasem trochę naiwnym, ale przede wszystkim odważnym! Dzięki temu udało mi się w życiu do czegoś dojść. Zamiast siedzieć jak mysz pod miotłą, wolę działąć i tworzyć. Wystarczyło mi być w hokeju 4 lata, żeby osiągnąć coś, co dla wielu było „herezją i populizmem”: zebrać grupę ludzi i stworzyć nową organizację i dostarczyć satysfakcji wielu dzieciom, rodzicom i oczywiście sobie. Niestety w Polsce tacy jak ja są od razu gnojeni: kłody pod nogi, kop w tyłek i podcięcie skrzydełek. Żeby czasem nie podkoczył zbyt wysoko. Tak, tak, to nie jest herezja. To polska rzeczywistość!

    A teraz rzeczywistość niemiecka: podczas zapisywania dzieci do klubu napomknąłem, że w Polsce byłem aktywny w hokeju, ale teraz nie chcę angażować się w jakąkolwiek działalność poza byciem rodzicem. Porozmawialiśmy o wizjach hokeja, prowadzenia klubu itd. Gdy w późniejszych rozmowach wyszło, że w Polsce zorganizowałem klub hokejowy, nie miałem już odwrotu: zostałem krok po kroku wciągnięty do aktywnych działań klubu. Dzisiaj jestem już trenerem z niemiecką licencją, od kwietnia zaczynam prowadzić samodzielnie drużynę dziewcząt A (98-99) i gram amatorsko w hokeja.

    Wiecie, co usłyszałem od zarządu klubu? „Das ist magic, das ihr zu uns gekommen seid” (To jakaś magia, że do nas trafiliście”). I tym różni się hokej w Polsce od hokeja na Zachodzie.Tu szuka się ludzi aktywnych, z inicjatywą, chcących zrobić coś dla ogółu, w Polsce takich się niszczy.

    • Panie Plawgo.Ja przy żłobie(PZHT) nigdy nie byłem a z funkcji szkoleniowych odchodziłem zawsze sam,Zaden prezes nie miał nigdy tej przyjemności aby mnie zwolnić.Zawsze jako zawodnik czy trener miałem zasadę mówienia wszystkiego osobiście i prosto w oczy bez względu na pełnioną funkcję ,w tonie i słowami odpowiednimi do danej sytuacji.To było i jest moim mottem.Dlatego mam apel -więcej faktów mniej domysłów.Natomiast dalszą część Pana wpisu pozostawiam do komentarza i oceny innym znającym ten temat.

  15. No to Panowie, dzisiaj sobie trochę popisałem do portali internetowych odnośnie możliwości poruszenia tematu hokeja na trawie. Pozwoliłem sobie przedstawić brak możliwości komunikacji pomiędzy jedynymi mediami hokejowymi, czyli prohokejem a PZHT i trochę opisałem sytuację, w której znalazło się społeczeństwo hokejowe. Zobaczymy jaki będzie odzew. Na bieżąco będę komunikował Was o postępach rozmów.

    • Hej
      Z jednej strony dobrze, ale właśnie po to potrzeba zebrac się w większą grupę, aby te działania były skoordynowane. Pisaliśmy do portali całymi latami. Jedne podchodzą do sprawy lepiej, inne gorzej. W każdym razie dobrze, że ktoś coś robi, choć uważam, że powinniśmy działać wspólnie.

  16. Byłem kilka dni odcięty od internetu a widzę, że rozwinęła się tu ciekawa dyskusja. W artykule powyżej została użyta wypowiedź z forum. Więc pozwolę sobie napisać parę słów. Środowisko hokeja na trawie obserwuję już od jakiegoś czasu. Oto parę spostrzeżeń z mojej stromy:

    1. PZHT nie ma kompletnie żadnej koncepcji rozwoju oraz promocji tej dyscypliny sportu i co chwila zalicza jakieś dziwne wpadki. Dlatego uważam, że należy zewrzeć szyki jako tzw „opozycja” i przedstawić jakoś alternatywę dla działań związku.

    2. Opozycja przeciw PZHT jest tylko strasznie rozproszona i nie do końca zgodna ze sobą co w tej chwili jest na korzyść PZHT bo nie czują się zagrożeni.

    3. Ewentualne scalenie opozycji może przynieść korzyść podwójną; po pierwsze może ktoś w PZHT w końcu zacznie myśleć po drugie zrodzi się jakaś alternatywa które w tej chwili nie ma.

    Wniosek jest jeden trzeba zebrać grupę osób taką, która wykona konkretną robotę. Bo w tej chwili najważniejsza jest solidna praca nad popularyzacją hokeja oraz przedstawienia jej szerszemu gronu naszych rodaków. Wystawienie kontrkandydata na stanowisko prezesa PZHT to też ciekawa koncepcja tylko w tej chwili ta sprawa moim zdaniem pozostaje w sferze marzeń. A spotkanie jest o tyle ważne, że pewnych rzeczy też nie można napisać.

    Pozdrawiam

  17. „Byłem kilka dni odcięty od internetu a widzę, że rozwinęła się tu ciekawa dyskusja. W artykule powyżej została użyta moja wypowiedź z forum. Więc pozwolę sobie napisać parę słów. Środowisko hokeja na trawie obserwuję już od jakiegoś czasu. Oto parę spostrzeżeń z mojej strony:”

    Ach te emocje tak powinna wyglądać gramatycznie początek mojej poprzedniej wypowiedzi

    :))))))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s